GOSPODARKA PRZESTRZENNA – CO DALEJ?

Interdyscyplinarność tego kierunku sprawia, że wielu absolwentów czuje się całkiem zagubionych. Przez 3, 5 lub jeszcze więcej lat dowiedzieli się sporo, z różnych dziedzin.  O mieście, mieszkańcach, prawie, infrastrukturze, zieleni, socjologii, wytycznych budowlanych, rodzajach cegieł i ogrodzeń, satelitach i zdjęciach lotniczych, owcach i kurach (tak! miałam!), ekonomii, statystyce, ankietach, badaniach i nie wiadomo o czym jeszcze.

Tak szerokie spektrum wiedzy z którą się zetknęliśmy dało mi i wielu moim koleżankom i kolegom do myślenia. „Skoro jestem do wszystkiego, to może jestem do niczego?”. Nie można być przecież ekspertem we wszystkim. Wielu z nas nie odnalazło w porę swojej drogi i porzuciło dość szybko myśl o kontynuowaniu tych zagadnień w swojej pracy zawodowej. Szukając osób, które po gospodarce przestrzennej robią coś z nią związanego przysparza mi sporego kłopotu.

Łączę z tym również fakt, że potencjalnie szeroki wachlarz wiedzy, daje równie szeroki wachlarz możliwości. Czy jest on aż za szeroki? Aż tak, że nie wiemy czego i gdzie szukać? Studenci medycyny w większości zostają lekarzami. Studenci prawa z dużą dozą prawdopodobieństwa będą kontynuować swoją drogę na płaszczyźnie prawa. A planiści przestrzenni? Co robić?

Oto kilka z podpowiedzi, gdzie swoje kroki może skierować absolwent GP:

1. Sektor publiczny

Jeśli czujesz, że chcesz być bardzo blisko odpowiedzialnych decyzji kształtujących miasta, spróbuj swoich sił w urzędzie. Nie jest to łatwa droga na „pierwszą pracę”, bo w wielu ofertach znaleźć można wymaganie kilku lat doświadczenia. Zacznij więc od stażu – wiele urzędów oferuje za pośrednictwem Urzędu Pracy lub we własnym zakresie regularne staże dla studentów i absolwentów. Daj się poznać i zyskaj możliwość awansu. Sprawdzić się możesz w urzędach różnego szczebla (od lokalnych do krajowych, a nawet międzynarodowych, urzędach gmin, urzędach miasta, starostwach powiatowych, urzędach marszałkowskich, wojewódzkich, ministerstwach, biurach krajowych międzynarodowych organizacji i instytucji unijnych). Przejrzyj listę wydziałów czy departamentów interesującego cię urzędu i pomyśl o tym, w czym czujesz się najlepszy, jakie zagadnienia są ci najbliższe.

2. Sektor prywatny

Szukaj swojego miejsca poza urzędem, jeśli tak jak ja, nie czujesz frajdy z jednostajnej pracy w urzędzie. Aktywność w sektorze prywatnym da ci zdecydowanie więcej emocji. Nie oznacza to, że będziesz dalej od „ważnych spraw miast”. Samorządy wiele ze swoich zadań zlecają podwykonawcom (właśnie firmom lub organizacjom pozarządowym). To szansa na to, aby pozostać blisko decyzji, a mieć jednocześnie większą swobodę działania i szersze spektrum zadań. Jednak w przypadku firm możliwości mamy najwięcej. Po pierwsze możemy zdecydować, czy chcemy mieć szefa i trafić do czyjejś firmy, czy sami chcemy być szefem i otworzyć własny biznes. Po drugie przejrzyjmy listę przedmiotów jakie mieliśmy na studiach – każdy z nich to na dobrą sprawę kilka kolejnych branż, w których można szukać swojej przyszłości. Nie sposób na szybko wymienić ich wszystkich. Kilka najbardziej oczywistych to z pewnością biura planistyczne i architektoniczne, biura nieruchomości, firmy doradcze (prowadzące szkolenia lub opracowujące dokumenty dla sektora publicznego), coraz liczniejsze firmy zajmujące się konsultacjami społecznymi i mediacją miedzy sektorami, firmy budowlane i projektowe, firmy zbierające i przetwarzające dane o mieście (zdjęcia lotnicze, analizy statystyczne, modelowanie i wizualizacja danych).

3. Organizacje pozarządowe

W tym miejscu bez wątpienia poczujesz się najbliżej ludzi i ich spraw. Organizacje pozarządowe związane z miastami walczą bowiem często o jak najwyższą jakość życia mieszkańców. Sukces poszczególnych projektów daje ogromną satysfakcję i uznanie wśród społeczności lokalnej. Wiedza branżowa, umiejętność poszukiwania i zbierania danych, znajomość przepisów prawnych czy zrozumienie procesów funkcjonowania miasta robi z absolwenta lub studenta GP użytecznego kandydata na członka organizacji. Tego typu kompetencje w połączeniu z walką o dobro sprawy to jeden z przepisów na satysfakcję z pracy zawodowej.

Szerzej o każdej z tych dróg, łącznie ze wskazówkami o tym gdzie szukać informacji, jak się dostać, jakie techniki poszukiwania pracy wybrać już wkrótce na moim blogu.  Do usłyszenia!

PS. Znacie inne ścieżki kariery? Znacie kogoś, kto poszedł którąś z nich? Dajcie znać w komentarzach.

1 Comment

  1. […] tym, gdzie skierować swój wzrok w poszukiwaniu pracy po gospodarce przestrzennej. Zajawka cyklu z pierwszymi wskazówkami jest już na blogu. Omówiłam też dla Was sektor publiczny, teraz idźmy […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Scroll to top
%d bloggers like this: