ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ! PRZEŁOMOWE ODKRYCIE!

Przygotujcie się na (mam nadzieję) olśnienie. Olśnienie, szok, niedowierzanie. Jak przełomowa to informacja, to przekonajcie się czytając najpierw anegdotkę z życia wziętą.

Nie tak dawno, prowadząc wykład dla studentów gospodarki przestrzennej na jednym z polskich uniwersytetów, zauważyłam na sali całkiem spora grupę starszych niż studenci osób. Szybko wywnioskowałam, że mogą to być inni wykładowcy, bo siedzieli obok znanej mi już pani, gospodyni wydarzenia. Oczywiście głos mi trochę zaczął drżeć w obawie przed oceną mojego wystąpienia. Najbardziej bałam się, że wygłoszę jakąś herezję, z którą zacne grono się nie zgodzi i będzie nieprzyjemnie. Pogadałam, pogadałam, brawka na koniec, myślę sobie – można odetchnąć z ulgą. Aż tu nagle! Zerwali się prawie z miejsc i idą w moim kierunku! Chować się! Panika! Jakże wielkie było moje zaskoczenie, jak zaczęli mi ściskać rękę i dziękować ze słowami “Pani Agato! Dziękujemy za wspaniały wykład! Nie mieliśmy pojęcia, że po gospodarce przestrzennej można tyle rzeczy robić!”.

Kurtyna.

Tym tropem założyłam, że warto jest podzielić się tą łamiącą wiadomością, bo może nie tylko niektórzy wykładowcy, ale głównie studenci, nie zdają sobie sprawy, że:

ODSETEK ABSOLWENTÓW RYSUJĄCYCH MPZP (czyli planistów jakich sobie wyobrażamy i na jakich nas uczą) JEST TAK NIEWIELKI, ŻE WRĘCZ NIEZAUWAŻALNY I MOŻNA ROBIĆ MILION INNYCH RZECZY, KTÓRE WCIĄŻ SĄ GOSPODARKĄ PRZESTRZENNĄ.

Dziękuję za uwagę, a teraz spieszę z wyjaśnieniami, jak to przełożyć na nasze myślenie o przyszłej karierze.

Żeby powstał MPZP, plan rozwoju, rewitalizacji, gospodarczy, współpracy, czy jakikolwiek inny dokument potrzebny jest ogrom wiedzy, analiz, opracowań, badań, wizualizacji i obliczeń. Samo się nie zrobi, absolwent GP zrobi. Nie sam wszystko, ale jednak.

Żeby miasto wiedziało, co w tych planach chce zapisać, to warto porozmawiać z mieszkańcami. Samo się nie zrobi, a i czasem lepiej, żeby samorząd też sam nie robił (o tym dlaczego, to napiszę kiedyś jeszcze, bo to ciekawy temat), a absolwent GP zrobi. Też oczywiście nie sam wszystko, chociaż niewykluczone. Konsultacje społeczne, mediacje, praca z mieszkańcami, rozwiązywanie konfliktów, praca na pograniczu socjologii. Super sprawa i to wciąż jest gospodarka przestrzenna.

Żeby wszyscy wiedzieli co jest dobre, a co złe, trzeba szerzyć wiedzę. Można robić szkolenia, warsztaty, edukować i siać ziarno o dobrych praktykach. To też może robić absolwent GP.

Może też robić masę innych rzeczy, które cały czas nie będą rysowaniem mapek i planów.

 

Masz jeszcze jakieś pomysły na to, co może robić absolwent GP? Daj znać w komentarzu – poszerzajmy listę dla kolejnych czytelników 🙂

Dodaj komentarz

Scroll to top