STUDIOWAĆ GOSPODARKĘ PRZESTRZENNĄ?

Rozmawiając niedawno ze studentami gospodarki przestrzennej zapytałam nieśmiało „kto z was celowo wybrał ten kierunek”. Reakcja mogła być do przewidzenia. Uśmiech na wielu twarzach, żadnej ręki w górze. Sama, przypominając sobie swój pierwszy pomysł na GP, nie jestem z siebie zbyt zadowolona. „To coś związanego z geografią. Chyba. Może być. Lubię geografię”.

Jeśli mogę kogoś winić, to myślę, że ta niewiedza spowodowana jest dwoma sprawami: 1. przyszli studenci w większości nie są przygotowani wewnętrznie, że taka decyzja może zaważyć na ich całym przyszłym życiu i podchodzą do wyboru studiów dość lekkomyślnie (tak było! pamiętam!), 2. planowanie przestrzenne w Polsce przez lata tak skutecznie zostało wymazane ze świadomości miasta i zastąpione nie wiadomo w którym momencie przez samowolę i chaos, że mało kto zdaje sobie sprawę, że jest taka dziedzina nauki zajmująca się miastami. Nawet urbanistyka (z założenia przecież traktująca o mieście, przestrzeni i projektowaniu) ustąpiła jakby miejsca architekturze. Szeroki kontekst miasta zastąpiony został potrzebą zajęcia się interesami pojedynczych inwestorów.

Niespójności w tkance miast posunęły się już chyba tak daleko, że od niedawna prowadzone działania naprawcze nie są w stanie jeszcze przez lata przywrócić ładu przestrzennego. Mimo wielkich potrzeb polskich miast, pozycja planisty przestrzennego nie wydaje się wciąż być wystarczająco ugruntowana w świadomości mieszkańców. Długo też planista nie będzie postrzegany jako „dobry bohater”, bo przyjdzie mu zakazywać, odmawiać i wielokrotnie tłumaczyć, że duża część  dzisiejszych „norm” jest błędna i szkodliwa. Wyboista droga przed nimi.

Na przyszłych i obecnych studentów szczęście, gospodarka przestrzenna jest na tyle interdyscyplinarna i poruszająca tak wiele aspektów funkcjonowania miasta, że swoje miejsce można znaleźć nie tylko w pracowniach urbanistycznych i wydziałach planowania urzędów miast, ale także w innych wydziałach, urzędach, firmach czy organizacjach pozarządowych. Wiedza z zakresu miast jest coraz cenniejsza, coraz bardziej popularna i powszechna, trafiająca coraz skuteczniej do mieszkańców zauważających chaos i błędy. Rosnąca aktywność społeczna obywateli, chęć do działania nie tylko we własnej sprawie, ale także na korzyść swojego sąsiedztwa i innych mieszkańców miasta powoduje rosnące potrzeby prowadzenia dialogu międzysektorowego, szukania porozumień i wspólnego pracowania nad wizjami i rozwojem.

Studiować gospodarkę przestrzenną? Tak! Studiować i szukać w niej swojego miejsca. Jest wiele do zrobienia!

Wkrótce opowiem więcej o możliwych ścieżkach kariery absolwentów gospodarki przestrzennej. Jesteśmy w kontakcie!

Dodaj komentarz

Scroll to top