[WYWIAD] DOKUMENTY, REWITALIZACJA, OZE – GP w FIRMIE

Tym razem poznajcie historię Angeliki Paczesnej, absolwentki gospodarki przestrzennej, zajmującej obecnie stanowisko Specjalistki ds. współpracy z samorządami.

Agata: Czym zajmuje się specjalistka ds. współpracy z samorządami?

Angelika: Moje zadania związane z zakresem obowiązków w ramach tego stanowiska wiążą się ze stałą współpracą, kontaktami z przedstawicielami Gmin, głównie z terenu województwa wielkopolskiego. Sporządzanie opracowań doradczych na potrzeby najmniejszych JST, jakimi są gminy wymaga sprawnego przepływu i wymiany informacji pomiędzy opracowującym dany dokument a jego zleceniodawcą. Tak się składa, że 99% mojego czasu pracy wypełnia słowo „rewitalizacja”, które w dokumentach, jakie tworzę (Programy Rewitalizacji) odmieniam przez wszystkie przypadki!  Podczas koordynacji prac nad Programami Rewitalizacji stykam się z obszarami zdegradowanymi nie tyle w miastach, co na obszarach wiejsko-miejskich oraz wiejskich, gdzie natężenie problemów nie tylko społecznych, ale i gospodarczych, technicznych i przestrzenno-funkcjonalnych powoduje, że podjęcie przedsięwzięć rewitalizacyjnych w tych miejscach jest bardzo pożądane.

Agata: Angelika, dlaczego gospodarka przestrzenna? Co takiego cię w niej zainteresowało, że postanowiłaś rozpocząć studia w tym kierunku? Świadomy wybór czy przypadek?

Angelika: Moją „miłością” była geografia. Mapy, atlasy, książki podróżnicze wypełniały przestrzeń w moim pokoju. Jednakże, pójście na ten kierunek mocno kojarzyło mi się jedynie ze ścieżką związaną z nauczycielstwem, do czego nie byłam przekonana. Zdecydowałam się wybrać kierunek pokrewny o dość „ładnym brzmieniu” – gospodarka przestrzenna. Pamiętam, że widząc sylabusa z planowanymi przedmiotami najbardziej ciekawiły mnie te o przyrodniczo-geograficznym charakterze. Jeszcze bardziej uśmiechałam się na myśl odbywania terenówek w semestrze letnim, które miały miejsce na południu Polski, co bardzo mi odpowiadało! Bardzo miło je wspominam.

Agata: Bardzo wiele osób mówi głośno o tym, że “po gospodarce nie ma pracy”. A ty jak uważasz? Czy to kwestia rynku, czy poszukujących?

Angelika: Myślę, że to kwestia obydwóch przez Ciebie wymienionych rzeczy. Szczęście i pojawienie się w odpowiednim miejscu i o odpowiednim czasie również czasem odgrywa istotną rolę. Myślę, że obecnie uczelnie „produkują” rzesze absolwentów na każdym kierunku. Wydaje mi się, że większość osób kończących GP myśli o „miłym” stanowisku w Urzędzie lub w biurze projektowym. Uważam, że już na etapie studiów warto przyglądać się i analizować „gospodarkę przestrzenną” pod różnym kątem, nawet przez perspektywę pojawiających się po drodze zajęć, wykładów. Osobiście, na początku miałam trudności nawet z wyszukiwaniem ofert pracy. Dostrzegłam, że wpisywanie hasła w wyszukiwarkę „praca po gospodarce przestrzennej” nie daje rezultatów.  Dopiero po jakimś czasie poszerzyłam wyszukiwania o pojęcia tj. specjalista ds. rozwoju, pozyskiwania obszarów inwestycyjnych, agent nieruchomości czy stanowisk związanych z budowaniem bazy danych przestrzennych, zarządzeniem informacją przestrzenną i opracowaniami dokumentów strategicznych. Rezultaty wyszukiwania były o wiele bardziej zadowalające.

Agata: Co robić, żeby po studiach iść dalej ścieżką zawodową związaną z gospodarką przestrzenną? Na czym skupić się jeszcze przed zakończeniem studiów?

Angelika: Myślę, że każdy student GP słyszał z ust wykładowcy czy też przy innej okazji, że gospodarka przestrzenna jest kierunkiem multidyscyplinarnym. Wydaje mi się, że podczas studiów zawsze bardziej pociągały mnie kwestie związane z partycypacją społeczną oraz opracowywaniem strategii, planów, aniżeli samym projektowaniem. Po drodze na studiach pojawiło się głębsze zainteresowanie kwestiami związanymi z odnawialnymi źródłami energii. To właśnie energetyce w oparciu o energię wiatru poświęciłam pracę magisterską. Następnie, temat został zawężony do kwestii związanych z dialogiem przy okazji inwestycji w energetykę wiatrową na linii inwestor – władze lokalne – społeczność lokalna. Tak powstał artykuł naukowy w ramach tegorocznej międzynarodowej konferencji OZE w Krynicy Zdrój. W tym roku miałam okazję również brać udział w szkoleniu dotyczącym odnawialnych źródeł energii, które ukończyłam zdobyciem certyfikatu Urzędu Dozoru Technicznego, co było dla mnie miłą niespodzianką! Nie wiem, czy będę miała okazję wykorzystać swoje kwalifikacje w dziedzinie instalatorstwa, jednakże wiedzę którą zdobyłam m.in. na temat technologii wykorzystania energii promieni słonecznych mam okazję przekazywać w ramach prowadzonej w międzyczasie edukacji ekologicznej. Tak! Okazało się, że jednak od czasu do czasu jestem „wykładowcą” zarówno wobec dzieci i młodzieży szkolnej, jak i podczas seminariów z dorosłymi. Co więcej – podoba mi się to! 😉

Agata: Jak myślisz, jak kształtuje się przyszłość absolwentów GP? Są według Ciebie szanse na to, żeby urząd planisty przestrzennego, jakiego sobie wyobrażamy na studiach, stał się faktem i do polskich miast powróciło planowanie z prawdziwego zdarzenia? Czy może absolwenci GP powinni pogodzić się z tym, że swojego miejsca powinni szukać gdzieś indziej? Jeśli tak, to gdzie?

Angelika: To, czy urząd urbanisty powróci a wraz z nim planowanie przestrzenne z prawdziwego zdarzenia w dość małym stopniu zależy od nas. Warto pamiętać, że studiując gospodarkę przestrzenną nie musimy ograniczać się tylko do pracy w tkance miejskiej. Pewną dobrą alternatywą posady w „urzędzie” jest praca w firmie doradczej. To tutaj możemy opracowywać strategie, plany, programy. To od nas zależy – oczywiście przy współpracy z samorządem dla jakiego pracujemy – jak będzie wyglądała przestrzeń publiczna, jakie działania można podjąć w celu aktywizacji społeczeństwa, jak poprawić ład przestrzenny, estetykę miejsca. A to wszystko robimy dla społeczności lokalnej zamieszkującej dane miejsce, bo to oni będą rozliczać nas zadowoleniem (oby!) z naszych pomysłów.  Osoby, które mają „lekkość pisania” i przy tym zdolność analitycznego myślenia, przewidywania pewnych sytuacji i tworzenia wizji danego miejsca w oparciu o dane statystyczne, badania ankietowe itp. poczują się w takich okolicznościach pracy bardzo dobrze. Tak czuję się i ja w swojej pracy. I w trakcie studiów to właśnie pod tym kątem czułam się najpewniej.

Agata: Jakieś wskazówki dla studentów?

Angelika: Nie słuchajcie opinii, że po gospodarce przestrzennej nie ma pracy. W waszej przyszłej pracy nie będziecie „budować” miast od początku, nie będzie to wyglądało jak robienie makiety z „klocków” na zajęciach. W miastach, mniejszych ośrodkach występują  problemy, które wymagają spojrzenia planisty przestrzennego o szerokim kącie patrzenia przez pryzmat może dziś dziwnie wydawających się Wam  przedmiotów na studiach. Unikajcie jednak podążania tymi ścieżkami, które są modne, opłacalne itp. ale które są w jakiś sposób Wam bliskie.

Agata: Czego Tobie życzyć?

Angelika: Pracy, która będzie dawała zawsze satysfakcję i poczucie, że tak naprawdę nie przepracowałam ani jednego dnia.

 

Dzięki wielkie za rozmowę!

Jesteśmy w kontakcie! Kolejne już wkrótce na gpnext.pl 

 

1 Comment

  1. Ksiu
    Grudzień 27, 2017

    Programy rewitalizacji to nic innego jak bilet wstępu do specjalnej puli środków ramach RPO. Tylko tym są dla samorządów 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Scroll to top
%d bloggers like this: